Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2021

O chłodniku nielitewskim i chłodnej Norwegii

  Podczas ostatniej fali upałów (dla mnie temperatura powietrza powyżej +25 stopni to zło) żywiłam się głównie arbuzem, mizerią i chłodnikiem, o którym będzie za chwilę. Przywoływałam też wspomnienia najmilszych wakacji w północnej Norwegii (+14 stopni pod koniec czerwca!). Mój pierwszy urlop w Norwegii spędzałam jako kierowca w towarzystwie mojego śp. ojczulka i jego kumpli – uroczych facetów w kategorii wiekowej 60 i 70+. Stacjonowaliśmy na wyspie Seiland – panowie obsesyjnie łowili ryby, a ja łaziłam i jeździłam po pięknej okolicy. Gdy wspominałam ten wyjazd to zdałam sobie sprawę, że udowodniłam sobie wówczas wiele mniej lub ważnych kwestii. Przykładowo udowodniłam sobie, że mogę prowadzić samochód non-stop przez 28 godzin bez przerw większych niż siusiu i papieros. Nie ukrywam jednak, że pod koniec tych 28 godzin to raczej samochód jechał mną niż ja samochodem. Lato na ukochanym Nordkappie (ciekawe dlaczego inne osoby są cieplej ubrane niż ja?) Udowodniłam sobie też, że mogę ...