Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2022

O pulpetach-odbijaczach i przerwach w pracy mózgu

Wbrew tytułowi ten post nie będzie miał nic wspólnego z neurologią ani z psychologią. Będzie on traktował o smacznych pulpecikach nazywanych przez mojego śp. ojczulka odbijaczami (kształt pulpetów kojarzył mu się z odbijaczami burtowymi - ojczul przesłużył kilka lat w marynarce wojennej, do której zachował żywy sentyment) i o dwóch anegdotkach dotyczących poczucia, że mój mózg się wyłączył i nie działa, kompletnie. Anegdotki przypomniały mi się, gdy wczoraj gotowałam odbijacze i jednocześnie rozmawiałam z moją matką. Mówiłam właśnie o składnikach dodawanych do sosu - stanęłam na fasolce - i tu matka z namysłem zapytała: A może kremową? No i w tym momencie mnie znowu zawiesiło: co to jest "kremowa fasolka"? Stałam nad garem z tępym wyrazem twarzy i po kilkudziesięciu sekundach skumałam, że matka pyta o kolor tapety, o której położeniu w kuchni rozmawiałyśmy kilka godzin wcześniej...   Dwie największe przerwy w pracy mózgu zafundowały mi moje koleżanki. Historia pierwsza działa...